TOKTOGULSKIE JEZIORO – Kirgistan 2015
Góry Kirgistanu są zbyt kuszące z uwagi na ich piękno i potencjał przelotowy XC pełen ekscytujących przygód by je zostawić w spokoju.
Gdzie: Kirgistan, Azja Środkowa.
Góry Kirgistanu są zbyt kuszące z uwagi na ich piękno i potencjał przelotowy XC pełen ekscytujących przygód by je zostawić w spokoju.
Gdzie: Kirgistan, Azja Środkowa.
W ramach projektu FLY7000 przygotowaliśmy w tym roku biwakową wyprawę w indyjską część południowych Himalajów.
Obszar Himlchal Pradesh w południowych Himalajach trochę już znamy, z Durem w 2002 roku, lataliśmy tam pięknych i intensywnych 10 dni i atmosfera była fantastyczna.
W roku 2012 postanowiliśmy dokończyć nasz lot biwakowy z poprzednich lat i dolecieć nad Chan Tengri – drugą najwyższą górę Tien Shan w północnowschodnim Kirgistanie.
W tym roku przygotowaliśmy niezwykle ciekawą, ale również nieprzewidywalną trasę w północnym Pakistanie – lot biwakowy z Nanga Parbat na K2. Brzmi dziko, i taki także był. Odwlekaliśmy ten projekt przez okres 2 lat ze względów bezpieczeństwa, ale wciąż wierzyliśmy, że pewnego dnia w końcu będzie spokojnie, a my zatracimy się latając wokół najwyższych szczytów świata.
Początek:
Nanga Parbat – Południowa strona Rupal Face, północny Pakistan
Przewidywany tor lotu:
Od Nanga Parbat będziemy kontynuować lot przez Deosai Plateau do Skardu Valley, gdzie zbiegają się rzeki Indus i Shigar. Następnie chcielibyśmy przelecieć na drugą stronę doliny Braldu i małego miasteczka Askole w kierunku Baltoro, gdzie powinniśmy lecieć wzdłuż Maszerbrum. Plan na zakończenie jest, aby dostać się w zasięgu Broad Peak i K2. Ta trasa z ponad 2 punktami zwrotnymi ma około 260 km, ale w którą drogą szczyty nam pozwolą polecieć? To wiedzą tylko gwiazdy.
Piloci:
Juraj Kleja
Dalibor Carbol
Z jakim wynikiem?
Lecieliśmy 450 km całkowicie w ciągu 4 dni, w pakistańskich Himalajach, z których lotem biwakowym pokonaliśmy 285 km długości trasy od Doliny Hunza powyżej K2 Base Camp i z powrotem do wsi Askole. Podczas lotu pokonaliśmy wysokość 7000 m bez aparatów tlenowych, a także pobiliśmy nieoficjalny rekord wysokości Czech i Słowacji. W dniu 8 czerwca 2011 roku o godzinie 4 po południu czasu lokalnego dotarliśmy do K2 Base Camp. Udało się nam ukończyć tą bardzo wymagającą trasę w 2 dni – nieco ponad 11 godzin lotu sumarycznie.
Po paru dniach odpoczynku w końcu wyruszyliśmy do pierwotnie planowanego startowiska w rejonie Nanga Parbat i przelecieliśmy kolejne 90 km w tych pięknych i dzikich górach do miasta Skardu – w 3 i pół godziny.
Argentyna i jej zawsze wietrzne Andes – To było wyzwanie, którego z taką niecierpliwością oczekiwaliśmy. Wybraliśmy podejście z północy na południe, zaczynając w małym mieście Salta stopniowo zmagając się ze wszystkimi środkami transportu do Mendozy i kawałek dalej.
Podczas wyprawy nie mieliśmy wielkich ambicji co do długości lotu. Nie chcieliśmy się spieszyć raczej cieszyć się atmosferą lotu biwakowego i zadowalać nasze kubki smakowe dobrej jakości posiłkami i napojami. Ale to nie oznacza, że przyjechaliśmy tutaj, aby się obijać.
Pierwszego dnia lotu, udało nam się dostać się do wyższych gór niestety sufit na wysokości około 4000 m nie pozwalił nam przeskoczyć wyższych partii szczytów. W dniach bezlotowych poza dniami gdy siedzieliśmy w pokoju z powodu ulewnego deszczu, także maszerowaliśmy we mgle i ześlizgiwaliśmy przez błoto w przepełnione wodą koryta strumieni górskich. Wtedy szliśmy zygzakiem doliną, próbując wysychnąć, co nie pozwalało nam wzbić się wystarczająco wysoko, aby przeskoczyć na 5000 m wysokości góry i grzbiety. Kiedy potrzebowaliśmy łapaliśmy autobus, kiedy mogliśmy latać, polecieliśmy.
Ta wyprawa dała nam wiele ciekawych doświadczeń z wietrznego Andes. I chcielibyśmy wrócić tam jedego dnia na pewno.
Piloci:
Juraj Kleja
Dalibor Carbol
Paralotnie:
Envy (od MAC PARATECHNOLOGY)
Start:
Salta, Northern Argentina